Tuesday, 12 June 2012

...


Drew Bezanson Props BMX

Znow Mateusz zamiescil u siebie mega bmx filmik. Dla tych co nie sledza jego bloga (BLAD KURWA !!) wrzucam go tez u siebie. BMX at it's finest !!


Monday, 11 June 2012

CB550 new engine first start

Dzis zainspirowany sukcesami Slawka wzialem sie za siebie. Silnik na stoleczek, kabelki, aku, przekladka cewek i kolektorow dolotowych i pierwszy odpal. Nie obylo sie bez srak. Najpierw styki w aparacie zaplonowym wymagaly czyszczenia, potem zasysal lewe powietrze, na koniec zapomnialem podlaczyc spowrotem paliwa. koniec koncow zajebalo ogniem. Chyba bedzie dobrze. Jutro maluje, wyjmuje stary silnik a pojutrze nowy wedruje do ramy. Dziekuje. Dobranoc.

Sunday, 10 June 2012

XS400 first city ride

No i Slawek jak oczekiwalem pierwszy skonczyl moto. Dzis pierwszy raz ruszyl nim na miasto i tak go to poruszylo ze nawet napisal takie oto slowa:



"Wczoraj po wielu miesiącach udało mi się wreszcie wyjechać XS-ą z rafałowego garażu i odstawić ją na osiedlowy parking. Dziś z kolei odbyłem pierwszą jazdę po mieście – gdzie punktem docelowym była kawiarnia, zatem klasyczny styl w tym względzie został prawie zachowany (zabrakło jazdy od kawiarni do kawiarni :P).
Muszę powiedzieć że ten wypad sprawił że przypomniałem sobie po co w ogóle zacząłem budowę tego motocykla. 3 lata temu kiedy kupiłem swoje pierwsze moto każda przejażdżka dostarczała wiele radości i satysfakcji. Natomiast ostatnimi czasy w ogóle tego nie czułem – FZ6 zaczęła mi po prostu służyć jako narzędzie  do załatwiania spraw na mieście i jak najszybszego przemieszczania się po tej  zakorkowanej, rozkopanej, pełen piłkarskich debili warszawie. Hasła z portali motocyklowych mówiące „jazda motocyklem to pasja, sens życia ble ble ble” zamiast powodować lekkie poruszenie w majtkach  sprawiały że wolałem czytać ulotkę ze składem chemicznym domostosa niż owe wzniosłe hasła kierowanej do motocyklowej braci ( LEWA W GÓRĘ !!! JEBAĆ PUSZKI !!!)
                Kiedy ruszyłem dziś przez miasto i zauważyłem że ludzie z ciekawością i uśmiechem przyglądają się yamaszce poczułem to milutkie łechtanie mojego ego. Na jednych światłach stanął obok mnie stary golf cabrio z wesołą młodzieżą w środku która  dała mi znać że moto daje rade. To utwierdza mnie w przekonaniu że ten dobór kolorów – czarny z niestandardowym błękitnym (co ?? brak szachownicy albo czarnego z czarnym ?!?! – pozdrawiam hejterów z forum caferacera) był strzałem w dziesiątkę. Wyczytałem dziś że błękitny to kolor przyjaźni i związanych z nią pozytywnych emocji - coś w tym musi być.
                W czasie oczekiwania na osobę z którą się umówiłem podszedł nagle do mnie młody chłopak, zerknął na kask na którym miałem logo „BMX-S 400” i spytał czy” to ja budowałem to czarno-niebieskie XS-400 na „pinup-garage ?” lekko zaniemówiłem i pomyślałem WTF ? Okazuje się że jednak jest trochę ludzi ze sceny i nie tak trudno ich spotkać w tej wiosce – to naprawdę cieszy. Pogadałem z typem ładnych kilka minut, wyszło na jaw że był na (cytuję) „słynnej imprezie u Rodentsów po cruisie”  i sam buduje customa na bazie KZ440.
                W drodze powrotnej wzięły we mnie górę „Rodentsowe” emocje i spod każdych świateł zostawiałem krechę z tych niemądrze drogich Firestonów i musze powiedzieć że od BARDZOOO DAWNA nic ne sprawiło mi większej radości niż to prymitywne zachowanie, a wisienką na torcie były  serie strzałów z wydechów przy schodzeniu z obrotów.
                Zatem moi mili – nakurwiajcie robote, budujcie sprzęty . Miejcie w dupie co powiedzą Wam „znawcy stylu” z forów – to Wasze moto i Wam ma sprawiać radość, ma wyglądać i jeździć tak jak Wy tego chcecie a nie jacyś znawcy wszechrzeczy zza 7 mórz (albo tylko Atlantyku) !!!
P.S. – mam nadzieję że już niedługo na światłach będą zostawać 2 krechy – w tym tygodniu wkładamy nowy silnik do  Wiziego moto i LET’S RIDE !"





Od siebie jeszcze dodam, ze jestem dumny z roboty jaka Slawek wykonal przy tym moto. Wiadomo....bez pomocy wielu osob by sie zesral ale to jego wizja i jego pomysl wlasnie smiga po miescie. Ciesze sie chlopaku i mam nadzieje, ze nie jestes zly, ze Cie odciagnalem od kupowania Ducata :D BRAWO !!!!

Czingis NonStockGarage promo :)

Monday, 4 June 2012

Beczka smierci


Triumph


Engine trip

Wczoraj z Olafem wybralismy sie po silnik do mojej CB. Wycieczka miala byc szybka. Przyjezdzamy do typa, bierzemy silnik, rozgladamy sie chwilke i pedzimy spowrotem na chate. Wszystko szlag trafil gdy dotarlismy na miejsce. Piotr zaczal nas oprowadzac po swoich "szopach" a z kazda chwila szczeny opadaly nam coraz nizej. Po 10 minutach wloklem swoj ryj po ziemi i bylem przekonany, ze juz sie nie pozbieram. Koles ma wszystko ! Silniki od Nortonow z lat 20tych. 100% oryginalna XS650 z drugiej serii produkcji w stanie salonowym, Suzuki 3 cylindrowe dwusuwy, jakies motorowery sprzed miliarda lat, kaski z epoki, francuska hamowania polowa. Nie wiedzielismy na czym oczy zawiesic wiec biegalismy z obledem na ryjach. Pozniej jeszcze zaliczylismy jazde na crossie po przydomowym torze Piotrka i dostalismy sniadanio-obiad od jego przemilej zony Ani. Taka goscinnosc to ewenement. Jak tylko poogarniamy nasze sprzety to wpadamy tam na dluzej zeby posmigac po okolicy. A okolica jest boska. Obczajajcie foty. Sa smaczki !

W drodze na miejsce...
Wycinek cacek z kolekcji Piotrka.
XS650 w stanie salonowym. 2 seria. Kloc na jazwe !
Kolekcja ciag dalszy...
Powrot...

Zdjecia robil Olaf.